Polacy wymierają – i dobrze!

Zdjęcie: Jenny Erickson
Zdjęcie: Jenny Erickson

Może Cię również zainteresować...

  • Pan Gołąb

    Państwo w jakiś szczególny sposób tez nie zachęcą do zakładania rodziny, wiec to nie tylko pazerność obywateli jest winna braku urodzeń młodych Polaków

    • /

      Co racja to racja, choć z drugiej strony – co może Państwo? Jakieś ulgi istnieją, beciki rozdali, nie zaczną dziurawić prezerwatyw ;)

      • Pan Gołąb

        Może zacząć dbać o społeczeństwo? Niech zaczną od zagwarantowania stabilnych miejsc pracy, wprowadzić zmiany aby śmieciówki poszły do lamusa. Nie twierdzę, że dobrze rozbudowany socjal wpływa korzystnie na ludzi, ponieważ moim zdaniem zbytnio przyczynia się do tworzenia patologi czy tez slumsów. Niech zaczną aktywizować rejony, które do tej pory czerpią tylko, np. więźniowie, niech zaczną wykonywać roboty społeczne, niech w urzędach pracy pracują kompetentni ludzi a nie, że bezrobotnego kucharza wysyłają do pracy na wysokości albo przy liniach wysokiego napięcia. Niech UP zacznie interesować się leniwymi pijawkami, dla których zasiłek jest ciekawszą opcją niż pójście do pracy, jesteś na bezrobociu ? ok przysługuje Ci zasiłek, odrzucisz 3 razy ofertę z rzędu? Zasiłek zostaje odebrany i radź sobie sam. Może takie zabiegi poskutkują na tyle, że w świadomości Polaków przestanie kłębić się myśl, że wszyscy chcą mnie okraść. Jeśli uda się zapewnić poczucie bezpieczeństwa w kraju, to może nie trzeba będzie się przenosić za chlebem. A kobiety nie będą się obawiały, że po zajściu w ciążę i po urlopie będzie czekało wypowiedzenie na ich biurku. Zacznijmy lepiej rozporządzać majątkiem społecznym,

        • /

          Za gospodarowanie „wspólnym” majątkiem odpowiadają ludzie wybrani w drodze wyborów. Frekwencja podczas tych zwykle jest jaka jest – dzięki czemu do odpowiednich placówek trafiają zwykle te same osoby. Jeśli coś miałoby się zmienić – wymagałoby to mobilizacji społeczeństwa. To zaś, choć narzeka, nie ma zamiaru ruszyć na wybory, a więc nie uważa, że jest tak źle. W końcu jakby coś ludziom dokuczało, to by w końcu zmienili. Tu tych ruchów brak, przynajmniej na odpowiednią skalę. Zobaczymy, co będzie w niedalekiej przyszłości – wszak wybory samorządowe za chwilę :)

  • vini

    Ciekawe spojrzenie. Sam się nie do konca zgadzam, ale dobrze, że są ludzie którzy myśla jeszcze nieszablonowo, to sie ceni

    • /

      Poglądy każdy ma swoje – naturalnie. Trochę nagiąłem kilka praw ekonomicznych, by uzyskać ostateczny efekt, ale… „choć to szaleństwo – jest w nim metoda” ;)