SERIA #1: Miałeś chamie złoty róg

Zdjęcie: iprole, http://www.proledesign.com
Zdjęcie: iprole, http://www.proledesign.com

Może Cię również zainteresować...

  • Pan Gołąb

    Czy to złoto jest czyste?



    Rano było czyste, tylko te gołębie srają

    • /

      Ten cytat niesamowicie odzwierciedla tę sytuację… :)

  • EKSPERT

    W obecnej sytuacji łatwiej jest oceniać klientów niż to, czy Amber Gold rzeczywiście zakładało przekręt. Gdyby te 15% zaoferował jakiś bank, to z pewnością prowadziłby go Bernie Madof. Jednak gdy ktoś posługuje się powszechnie widocznym kursem złota, który może sprawdzić codziennie w gazecie zarówno profesor jak i ekonomista to 15% nie wydaje się tak nierzeczywiste. Każdy istniejący bank na świecie (pewnie oprócz muzułmańskich) poddany atrakcji jaką jest masowe wybieranie pieniędzy nie przetrwał by tego, bo w żadnym nie ma… (o właśnie, znów 15%) wkładów (reszta to wirtualne konta jak w ZUS). Pewne jest to że AG utopił pieniądze w samolotach, ale czy nie byłoby w stanie odkuć się?

    • /

      Ciekawy punkt widzenia odnośnie odkucia się Amber Gold. Gdyby faktycznie wypłacali (jak obiecywali) odpowiednie środki swoim klientom, to faktycznie – złoty interes mógłby kręcić się dalej. Problem nastąpił w momencie, kiedy państwo zaczęło im psuć marketing, a oni sami wstrzymali wypłaty.

      Odnośnie samej stopy zwrotu na poziomie 15% – to jest możliwe. Oczywiście, że tak. Czy to na złocie, czy akcjach, czy nawet ropie. Historia notowała przypadki różnych szoków i nagłych zmian kursowych – które jednym fundowały raj, innym czyniły istne piekło na ziemi. Były to jednak zwykle sytuacje nieprzewidziane, element loterii. Nie sądzę, że Amber Gold posiadał możliwość przewidywania przyszłości dla osiągnięcia takich zwrotów :)

      • EKSPERT

        Problemy AG zaczęły się po zakupie udziałów Jet Air/OLT Express. Taki mały przewoźnik był solą w oku gigantów. Zorganizowanie nagonki na AG uniemożliwiło dalszy rozwój i jak można domyślać się spora część środków trafiła do Niemiec (wcześniejszego właściciela udziałów). Jednym słowem Amber Gold postępowało pro rozwojowo, zapewne chcąc zabezpieczyć się przed zatrzymaniem ok.10-letniego wzrostu ceny złota (w latach 2000 – 2010 zysk mógł być bodajże pięciokrotny). To co robiło AG nie było uczciwe, ale jak mówi się w mediach „piramida finansowa” – to zupełnie inna bajka. Nie zdziwiłbym się gdyby za upadkiem AG stał LOT.

        • /

          Zgadzam się, że ich problemy zaczęły się od inwestowania w Jet Air/OLT Express. Faktycznie było to zachowanie pro rozwojowe, które mogła służyć jako zabezpieczenie właśnie przed spadkiem cen złota (te faktycznie gwarantowały bardzo wysokie stopy zwrotu, ale nic nie trwa wiecznie :) ).

          Amber Gold tak jak każde przedsiębiorstwo dążyło do rozwoju i maksymalizacji swoich zysków, a dywersyfikacja ryzyka była słuszną decyzją. I zgodzę się również, że AG piramidą finansową nie było, ale to dalej nie tłumaczy nieuczciwości względem klientów, którzy zwyczajnie dali się nabrać.

          Co do LOTu – w każdej branży znajdzie się pewne lobby, któremu konkurencja zawsze będzie nie w smak (a względem stawek proponowanych przez LOT, OLT było cudownym remedium dla podróżujących). Tego wykluczyć się nie da, ale ciężko też oskarżać, bo dowodów zwyczajnie brak (przynajmniej jawnych).